ANIA JACKOWSKA - Argentyna 2012 - Dziennik
polski :: english
email

Sponsorzy:

Wsparcie sprzętowe:

Patronat medialny:

  • 2012-03-31

    Nie ma to jak w domu:) Podróż jest ważna ale ile radości sprawia powrót. Były (i nadal są) kwiaty, worek soli z Wieliczki jako alternatywa dla Salinas Grande. I powoli przyzwyczajam się do codzienności: prania, korków, manifestacji. Wybieram przepisy na mazurki i paschę wielkanocną przy okazji...

  • 2012-03-28

    Coś nie mogę dojechać :-( Paris, Paris a Varsovie odleciała zanim w Paris wylądowałam :-( Mam nadzieję wylądować w Varsovie tuż po 18 :-)

  • 2012-03-28

    Czuję, że udało mi się w tej podróży dosięgnąć nieba. Mam wrażenie, że nawet nieco je podniosłam. Jest przyjemne w dotyku i takie miękkie. Ale sporo łez bezsilności popłynęło zanim tu dotarłam. Skoro jestem tak blisko, to może wskoczę na jakąś chmurę i trochę sobie odpocznę. Pobujam się. Może zasnę... A Air France...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-27

    To już ostatnia wspólna fotka:) Dołączam do rodzinnego albumu. Coś ta rodzina z każdym rokiem mi sie powiększa. GS wpłynął na białe przestrzenie Salina Grande. Tam gdzie sucho oczywiście, bo woda i sól to acido - pamiętam o przestrogach robotników pracujących na...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-25

    Takie cudo dostaliśmy w prezencie na koniec tej podróży. Salinas Grande. Należało nam się. GS przeciągnął mnie przez kręte ponad 4200mnp. Gdy zjeżdżaliśmy po drugiej stronie masywu, słońce było tak ostre, ze mrużyliśmy oczy. Po kilku kilometrach widok białych przestrzeni i odbijającego się w nich słońca...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-24

    Ponad 850 km... padam. Jak prawdziwy człowek drogi jem na poboczu domowe salume, plastry koziego sera i świeży chleb. Tylko nie sikam za GS jak to robią inni ludzie drogi ale staram się wytrzymać do najbliższej łazienki;) Chociaż do Buenos zostało 650 km... więc jeszcze wszystko przede mną. Pilar. Idę uczestniczyć...

  • 2012-03-22

    Bycie kobietą to nieustanne podejmowanie decyzji;) Co założyć, w czym bardziej nam do twarzy... Nawet w podróży te dylamaty nie opuszczają;))) Która rękawiczka dzisiaj... co bardziej pasuje coyita czy llama... Po takich cudach czarne skórzane zrobiły się...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-21

    Nadal nie potrafię oprzeć się pachnącym tortillom i empanadom. Z mięsem, z jajkiem, z kukurydzą. Ale te ostatnie tylko w piątek. - Wigilia. Tłumaczy mi Pani wyciągając z wiklinowego kosza małego pieroga. Powoli zaczynam orientować się w czyich koszach pierogi smakują lepiej. Tak jak...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-19

    I znowu wszystko pomarańczowe. Balansowanie na krewędzi. Czy z przeciwka coś wyjedzie? - Uważaj na spadające kawałki skał - ostrzega mnie przed wjazdem w góry mężczyzna na stacji. Na szczęście nic nie spadło:) Przepraszam za brak weny ale mam stereo - dwie hiszpanki i argentynkę pakujące plecaki - urocze...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-18

    Przechodzę obok. Zaglądam do środka przez oszkone drzwi. Stamtąd dochodzi muzyka. Sala w półmroku. Para w tańcu. Zastygam aby im nie przerwać. Aby nie zauważyli że patrzę. Zauważyli. Otwierają drzwi i zapraszają do środka. Młodziutka Silvanna czeka na swoją lekcję popijając pomarańczowe...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-18

    Przerwa w podróży:) Fotki, wpisy, obowiązkowe sprawdzenie Infoclima i Ruta 0. Tego nauczyłam się od argentyńskich przedstawicieli handlowych. W hostelowych pokojach zwykle łóźek 6. GS gabarytami do pokoju nie pasuje, ale zawsze znajdzie się dla niego przytulny kąt. W końcu określenie "common room"...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-17

    Nie ważne że pod prąd. Ważne, że gęsięgo i środeczkiem. Idealnie po podwójnej ciągłej:) Tak ośla filozofia. W sumie całkiem niezła:))

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-16

    Dojeżdżam do Santa Maria gdy młodzi chłopcy zbierają z pastwisk konie. Przydrożne puebla pełne ludzi. Małe motocykle sprawnie przeprawiają się przez wylane rzeki. My z GS-em mamy stracha. To znaczy ja mam. Zapach pieczonej tortilli przypomina że czas się zatrzymać.- To Twój koń? - pytam...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-15

    Pamiętacie jak to brzmiało? "Kaktus mi na GS-ie wyrośnie.."?:)) Czy coś takiego? Bo mi się już wszystko pomieszało:)))) Kaktusowe pola i wszystko czerwone. Prowincja La Rioja.

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-15

    SMS od Ani: Chilecito. Wczoraj szarża po skalistych, rdzawych, krętych i baaaardzo wąskich drogach 2000 m npm. Jak młody Che :-) Szaleństwo! Poczucie ogromu przestrzeni i radość, że tu jesteśmy.

  • 2012-03-15

    Rodeo. Jezioro Digue Cuesta diel Viento. Ponoć najlepszy surferski spot świata. Surferów juz nie ma. Została domowa posezonowość. Sprzedawca w piekarni dorzuca kilka ciastek więcej, w mięsnym dostaję szynkę spod lady, a w warzywniaku pomidory z lepszej...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-14

    I jest tak jak miało być... wzdłuż ośnieżonych szczytów Andów. Pięknych i zmiennych. I niech będzie tak dalej:)

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-13

    A może to dobry pomysł na biznes w naszym kraju? Pan Wino z gąsiorem czerwonego stołowego na telefon?:)))))) Kto podchwyci?

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-10

    Argentyna... Nie ogarniam. Ulżę sobie tym mało pisarskim określeniem. Bo moja pisarskość straciła wenę. Z pustki Patagonii, wprost w hałaśliwą Mendozę. Chaos, hałas, muzyka. Policyjne motocykle eskortują autobusy kibiców. Argentyna-Columbia. Na lepszy sen, zamiast wina...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-09

    Winobranie można uznać za udane. Ciekawe, czy ktoś wyczuje tę specyficzną nutę w tegorocznym Malbecu?;) Mendoza oczywiście:)

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-08

    Gauczo co prawda bez goździka ale serdecznie wszystkie Panie pozdrawia. Prosto z la Pampy. Kobiecie na motocyklu dłoń uścisnął, życzenia wszystkim Paniom z dalekiego kraju przekazać kazał i pognał w pola. My z Gs-em też pognaliśmy. W kierunku Mendozy. Tego dnia przekonałam się, że...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-03-06

    Trochę mnie ten wiatr otumanił a pustka wokół odcięła od rzeczywistości. Pustka, przestrzeń. Nieraz czekam na to, aby z przeciwka pojawiły się światła samochodu. Dla otuchy. Aby chociaż do kogoś machnąć. Wczoraj niemal już nocny dojazd do...

  • 2012-03-02

    Są takie miejsca w Patagonii, gdzie i Ci co przejazdem i ci co miejscowi, chcieli by usłyszeć, że paliwo będzie "manana". Bo w zdmuchiwanym przez wiatr Tres Lagos nie ma go od 4 miesięcy. Ale gorąca woda do mate jest. Sprawdziłam, że GS...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-29

    Obrazki z Patagonii...

    czytaj całość » (zdjęcia: 14)
  • 2012-02-27

    Już wiem jak smakują kamienie i piach Ruta 40;) Dobrze, że zęby w całości. GS też poczuł solidną gramaturę powierzchi. Bilans: obydwoje mamy porysowane boki:) Z tej samej strony. Więc wyglądamy podobnie żałośnie. Tylko GS dodatkowo lekko...

  • 2012-02-26

    Robię wszytsko aby walki z patagońskim wiatrem nie przegrać... Ostatnie kilometry przed El Calafate to co 15 km przystanek. Ręce zrobiły się takie słabe. Wiatr rzuca GS-em a ja powinnam mu na to nie pozwolić... Na szczęście nagroda dla przemęczonego ciała...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-22

    Pan Marian Dz. ratuje mi życie :) Czarny charakter filmowy, dla mnie pozytywny bohater tej podróży. Schowany pod kurtki, chroni przed cholernie zimnym wiatrem. Miejscami 9 stopni... W Ushuaia spadł śnieg... W Argentynie wszystko jest...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-21

    Niestety główny bohater tego zdjęcia nie jest na nim widoczny... Czerwony kanister... 7 zbawiennych literków. Stacja benzynowa. - Nafta jest? - Nie ma; - Kiedy będzie? - Manana. Na dźwięk ulubionego argentyńskiego słowa najpierw wpadam w panikę, potem...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-21

    A tak w międzyczasie zapraszam na ścigacz.pl i jeszcze przed Argentyńskie plotki;)

    Ania Jackowska - chodzi o to, żeby z tej podróży wrócić

  • 2012-02-20

    Jeżeli szczęście i paliwo dopiszą, można znaleźć się np.tu...:) Pozdrowienia od pingwinów Magellana:)

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-19

    Uroki podróżowania po Argentynie:) Od wczoraj w bagażu pełny kanister. Benzyna może być, ale być nie musi. Z 8 godzin podróży 2,5 spędzamy w kolejkach. Może gdzieś dojedziemy:) Na zdjęciu - stacja benzynowa... w lewym, górnym rogu:)

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-17

    Pierwszy tydzień za nami! Chyba najtrudniejszy z dotychczasowych tygodni w podróży. Ale i takie czasem się zdarzają. 1000 km od Buenos zaczynam oddychać. Patagonia! Zanim przekroczyłam bramy wietrznej krainy kotrola... Do Patagonii nie można wwozić owców, aby przez przypadek nie wwieźć...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-16

    Paris, Parish...wszystko jedno wszystkie drogi prowadzą do Paryża:) Nawet w Argentynie:) Właśnie zaczęło padać:)))

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-14

    Buenos...kolejne podejście do wyjazdu...nieoczekiwany powrót....i zwiedzanie okolicy z perspektywy lawety...Ech...Buenos...;) Ale za to już jest pikna galeryjka z la Boca w roli głównej:) Wy oglądacie, a ja robię ...kolejne podejście do ....szczęśliwej podróży na południe;)))

  • 2012-02-14

    Buenos Aires

    czytaj całość » (zdjęcia: 22)
  • 2012-02-13

    "Bo do tanga trzeba..." - Obiecałam sobie, że oszczędzę Wam i sobie tego cytatu, ale w przypadku tej foty wydaje się być idealny:) Reguły BA znam już na pamięć i skrupulatnie przestrzegam. I coraz mniej mnie uwierają (tylko ten cholerny plecak;;) Sprzedawca warzyw podarował mi...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-11

    GS odebrany!!! Pierwsze... 30 km mamy za sobą. Póki co:) Buenos to dla mnie szkoła. Nie tylko jazdy. Chociaż jeździć też się uczę. Po latynosku. Z kubkiem yerba mate w ręku. Strach zamieniam w ostrożność i powoli zaczynam cokolwiek wokół siebie dostrzegać. Początek...

  • 2012-02-10

    Z nogami wyciągniętymi pionowo w górę (w czasie ostatnich godzin 16 godzinnego lotu inaczej nie potrafiłam) dotarłam do Buenos:) W dzielnicy La Boca pary ściskają się w namiętnym Tango, ja przyciskam plecak z aparatem. "Ojo con la camera" przestroga ciągnie się za mną przez...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-07

    I jak to wszystko spakować? Testy nowej konstrukcji bagażowej 12 h przed wyjazdem... Mój optymizm mnie nieraz przeraża:) Ale jadę dalej:) Jutro o 6:15 wielki odlot... z Okęcia... zaraz potem Amsterdam, a trochę później ale jeszcze tego dnia, Buenos... Rany ale mam stracha...

    czytaj całość » (zdjęcia: 1)
  • 2012-02-02

    Do wylotu 6 dni. Motocykl już czeka w Buenos Aires. Sprawdzam długoterminową prognozę pogody. Mało optymistyczna. Przeszedł mnie dreszcz emocji. Ale po deszczu zawsze pojawia się słońce. Wtedy również dreszcze ustępują. Zmiany pogody...

  • 2012-01-24

    Bardzo chcę jechać. Ale jakoś trudno kliknąć „Zarezerwuj” - lot:) Przed każdą podróżą to samo. Z jednej strony chęć bycia w drodze, radość na samą myśl o podróżowaniu. Z drugiej niepokój, że to kliknięcie jest nieodwracalne. A przecież nie jest. A nawet gdyby było, to nieodwracalnie pomoże mi...

  • 2012-01-20

    A jak Ania, A jak ARGENTYNA...zaczynam odliczanie:) Do wyjazdu jeszcze 3 piątki...Oczywiście w A. czeka G(s);) A+G(s) w A = szalone, motocyklowe tango :) A za oknem śnieg. Wieczór idealny na mapy, przewodniki i dobre wino.

© Anna Jackowska | kontakt emailowy | zaprojektowane przez Telpromo & a.s.