Pomysł na samotny wyjazd do Chorwacji został zrealizowany równie szybko jak się pojawił. Zdawałam sobie sprawę, że analizowanie wszystkich „za” i „przeciw” może ostudzić mój zapał. Poza tym nagłe poinformowanie bliskich oszczędziło mi z ich strony fali protestów i ewentualnych prób sabotażu.
Pierwszym wyjazdowym wyzwaniem było pakowanie. Jak zapakować cały babski wakacyjny ekwipunek do dwóch niewielkich kufrów? Po chwili okazało się, że i tak większą ich część zajęły rzeczy nie mające nic wspólnego z damskimi potrzebami tylko z ewentualnymi kaprysami motocykla.
Motocykl: Suzuki Bandit 600s